Lalki w kulturze codziennej

Popularna zabawka dziecięca przybiera zupełnie odmienne formy. Niegdyś była nieodłącznym towarzyszem małej księżniczki. Obecnie coraz częściej do naszego życia wkrada się przepych. Laleczka nie tylko towarzyszy najmłodszym, ale zasiada pośród innych ,,koleżanek po fachu” w ciekawie zorganizowanym domku. Rynkowy dobrobyt pozwala nam na szeroki wybór oraz spełnienie najskrytszych marzeń naszych księżniczek. Pokusie ulegną zwłaszcza nadopiekuńczy ojcowie.

Ciężko wyobrazić sobie lepsze miejsce na świecie od sklepu z zabawkami. Jeżeli mamy do czynienia z dziewczynką, spędzi ona całe godziny na przeszukiwaniu kolejnych zabawek. Annabelle lalka będzie stała na półce obok kilku innych propozycji. Dziecko może dobierać kolor włosów, kształt, wielkość oraz dopasować całość do posiadanego już asortymentu.

Posiadanie lalki nie jest zatem żadnym przywilejem. Można nawet rzec inaczej, ciężko jej dziś nie mieć. Czy dziewczynka powinna się bawić wyłącznie lalkami? To nieco stereotypowe podejście, ale na pewno warto, aby uzupełniła domową kolekcję o przynajmniej kilka sztuk. Nawet jeżeli mamy do czynienia z popularną chłopczycą. One wbrew pozorom również potrzebują ,,typowo dziewczęcych zabawek”.

Lalki nie tylko towarzyszą dzieciom, ale stały się również popularnym znakiem w horrorach. Czemu boimy się tych małych istot? Chyba ze względu na dawne czasy, gdy duże lalki posiadały przerażające spojrzenie. Łatwo można sobie zatem wyobrazić ukryte w nich zło. Motyw ten stał się jednak znany i straszy trochę mniej, podobnie jak dzisiejsze produkcje filmowe.

Related articles